22 lipca 2012

konkurs - giveaway RENEE



Mała niespodzianka dla Was, czytelników mojego bloga ;) 
We współpracy z firmą Renee organizujemy konkurs w którym do wygrania jest 
dowolna para butów z oferty sklepu internetowego Renee

Co zrobić aby wygrać:
1. Polubić Renee na facebooku TUTAJ
2. Obserwować mojego bloga poprzez Google TUTAJ lub facebooka TUTAJ
3. Odpowiedzieć o "Swojej ulubionej parze butów"
4. Pod tym postem zostawić swój aktualny adres e-mail oraz imię i pierwszą literę nazwiska

Konkurs trwa od dzisiaj do 5 sierpnia do godz. 23.59.
Zwycięzce wylosuje generator liczb losowych.

Aby twoje zgłoszenie zostało przyjęte w konkursie musisz spełnić wszystkie 4 warunki uczestnictwa.
W konkursie można się zgłosić tylko jeden raz.

POWODZENIA!

Sorry guys, but this giveaway is only for Polish readers!

ZWYCIĘZCĄ zostaje:
Justyna H.
GRATULACJE!
Skontaktuje się z Tobą mailowo ;)
Dziękuję wszystkim za udział i zapraszam w przyszłości na kolejne konkursy.



25 komentarzy:

  1. Moja ulubiona para butów to zwykłe sandałki w kolorze koralowym, z ozdobnym kwiatkiem. Wyglądają pięknie na stopie i wyszczuplają ją.
    justyna.gosia.urbaniak@gmail.com, Justyna U.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ulubiona para butów to trampki converse. Pamiętam, gdy zbierałam na nie pieniądze i wreszcie mogłam je kupić, mam je do dziś. Mają 4 lata i jeszcze się trzymają ;)

    alicja.kowalik@op.pl A.K

    OdpowiedzUsuń
  3. karolina.bojanowska@onet.pl
    Karolina B

    Moja ulubiona para butów to balerinki nude,które pasują do każdej mojej stylizacji. Bardzo wygodne,nadają się na każdą oficjalną i nieoficjalna okazję. Dziewczęce,proste oraz niesamowicie modne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Magdalena S
    magdaa0726@gmail.com

    Moja ulubiona para butów to baleriny kupione za grosze, których praktycznie nigdy nie zdejmuję:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja ulubiona para butów - buty, kupione w przedweselnej gorączce zakupów, dzień przed imprezą w innej części Polski. Przyciągnęły wzrok, uwiodły :) Czarne klasyczne, na niewielkim obcasiku, z subtelnym paseczkiem na kostce i przez środek stopy. Wygodne - wytrzymałam w nich całą imprezę :) Minęły już 2 lata a nadal służą !
    Chętnie przygarnę kolejną parę.

    tomaszewska.kinga1@gmail.com
    Kinga.T

    OdpowiedzUsuń
  6. paulinka-93-27@o2.pl
    Paulina R
    Moja ulubiona para butów?
    pantofelki z koronki, na słupku, delikatne w kolorze nude. Nie za wysokie i nie za niskie - idealne.
    Jeszcze nigdy nie spotkałam nikogo kto miałby takie same jak ja. Dopasowuję się do stopy, nie cisną i nie uwierają, a mimo tego doskonale trzymają się na stopie. Do spódniczki i do spodni. Na każdą okazję.:)

    OdpowiedzUsuń
  7. karpik.ewa@gmail.com
    Ewa K.
    Moją ulubioną parą butów są zwykłe białe baleriny kupione za grosze na wyprzedaży ze cztery lata temu.. Potrzebowałam zwykłych prostych balerinek, a czarne wydawały mi się za nudne, więc kupiłam białe. Przez pierwsze tygodnie noszenia okropnie mnie obtarły i myślałam, że będę zmuszona się ich pozbyć.. Rzuciłam je w kąt zupełnie o nich zapominając. Jednak po paru miesiącach uznałam, że dam im drugą szansę bo szkoda byłoby je wyrzucać. I co się stało? C U D!!! Stały się moją ulubioną parą butów i nie wyobrażam sobie życia bez nich! Praktycznie noszę je od samego marca do późnego października już parę lat więc są już mocno sfatygowanę, ale mam nadzieję, że jeszcze mi trochę posłużą... ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja ulubiona para butów to przepiękne szpilki Loriblu z obcasem wysadzanym kamieniami lśniącymi się w różnych barwach. Butki urzekają w każdym calu, są w sam raz na wielkie wyjścia.

    Joanna B, asia.violinist@yahoo.com (obserwuję Cię na Fb)

    PS. Przy okazji zapraszam Cię na mojego nowego posta z jamajską stylizacją :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Emilia S.
    Milla875@gmail.com

    Tak naprawdę to nie wiem, które są moje ulubione ale ostatnio straciłam głowę dla moich sandałków na ciekawym, szerokim słupków. To pewnie z powodu tych kolorów nude, beż i pomarańcz. Są przepyszne, zjadliwe w każdym calu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Justyna H.
    temptress0@vp.pl

    Moja ulubiona para butów to białe zwykłe trampki, których wygląd nieco zmieniłam przez własnoręczne doczepienie okrągłych ćwieków. Dzięki temu stały się niepowtarzalne, zwracają uwagę i dodają każdemu zestawowi nieco pazura;) Czuję się w nich wyjątkowo, a jednocześnie są bardzo wygodne! Pasują do wszystkiego: długie spodnie, krótkie szorty czy spódniczki mini ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Natalia D.
    natalia.wayfarer[at]gmail.com

    Moja ulubiona para butów to ta, której już przy mnie nie ma, ale zostały cudowne wspomnienia. Te trampki zwiedziły ze mną kawałek Europy na moich autostopowych podróżach, słyszały dobrą muzykę na koncertach i festiwalach ale musiałam je wywalić, bo się rozleciały. Po 3 latach noszenia! Nadal je mam w pamięci i były to moje najulubieńsze buty :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Agnieszka I.
    agoooooosia@gmail.com

    Moja ulubiona para butów, to zwykłe czółenka, które zrobione są z białego materiału w kwiatki. Jest to najtańsza i najwygodniejsza para butów jaką udało mi się kupić. Zapłaciłam za nią bagatela 29zł! :) Jest to chyba jedyna para butów na obcasie, których nie muszę "rozchodzić", ponieważ są tak wygodne, że mogę w nich nawet cały dzień latać po mieście :) Jestem z nich niesamowicie zadowolona, bo nigdy nie pomyślałabym, że za tak niską cenę, mogę kupić ładne i na dodatek wygodne i wytrzymałe buty :)

    OdpowiedzUsuń
  13. zanka88@onet.eu
    Żaneta B.

    Moje ulubione buty to para ze studniówki, która była 5 lat temu. Są różowe, całe cekinowe i maja do tego jakieś diamenciki, ogólnie wyglądają jak synonim kiczu i bezguścia. Ale wiążą się z nimi moje wspomnienia i czasem aż łezka się kręci w oku, jak przypomnę sobie te czasy. Potrafię czasem nałożyć je i chodzić w nich po domu i wyobrażać sobie różne historie i wspominać. Myślę, że to trochę dziwne i śmieszne i przypominam wtedy taką małą dziewczynkę, która podkrada buty mamy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Moja ulubiona para butów to szpilki w kolorze nude. Zawsze ale to absolutnie zawsze pasują do wszystkiego i znakomicie wydłużają nogi ;)

    Agata M.
    agatamic2@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Angelika S
    karmelowakoronka@o2.pl

    Każda kobieta uwielbia buty na wysokim obcasie, ponieważ czujemy się w nich seksownie, uwodzicielsko a nasze nogi prezentują się w nich po prostu bosko i co najważniejsze nie przejdziemy w nich nie zauważone. Ja natomiast kocham koturny bo są to (jak dla mnie) najwygodniejsze buty za raz po balerinach. Najbardziej lubię te w stonowanch kolorach bo do wszystkiego pasują. Koturny zarówno jak i szpilki mają w sobie to COŚ a nasza stopa aż tak mocno nie odczuwa bólu.

    OdpowiedzUsuń
  16. Joanna K.
    genia33@interia.eu
    Ulubiona para butów? W sumie to ja kocham wszystkie buty! Lecz ulubione muszą być przede wszystkim wygodne,stabilne i urzekające swym wyglądem. Przykładowo lubię swoje botki z H&M.Są w uroczym rudo-brązowym kolorze,a w sezonie wiosennym i jesiennym sprawdzają się znakomicie! Jednak jest jedno małe ale.. nie da się w nich wytrzymać cały dzień.:(

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  18. 11lip85@gmail.com
    Anna P

    Dla mnie buty muszą być przede wszystkim wygodne. Marzę o takiej parze szpilek, aby po przejściu paru metrów nie polały mnie podbicia. Marzę o butach w których chodziło by sie jak w chmurach.

    OdpowiedzUsuń
  19. Moja ulubiona para butów to czarne koturny zakupione w sklepie House. Są bardzo uniwersalne i taaakie wygodne Kocham je :)

    ania1sobieszek@wp.pl
    Anna S

    OdpowiedzUsuń
  20. Marta G.
    tulla.tulle@gmail.com

    Moje ulubione buty? Bez dwóch zdań - trampki! I to niekoniecznie conversy, te ze zwykłego marketu też dają radę. Ze mną, a ja przecież niemal nie wybieram innych butów :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ewelina T.
    ewkalinka14@wp.pl

    Ulubione... to z pewnością moje miętowe conversy. Niesamowicie wygodne, modne, rewelacyjnie wygladające. Czego chcieć więcej? :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Anna M
    arabesque.a@gmail.com

    Moja ulubiona para butów to delikatne balerinki z wycięciami z H&M - zawsze byłam przekonana, ze buty z "nieobuwniczego" sklepu nie będą wygodne i rozwalą się w pierwszym tygodniu użytkowania, ale.. te są świetne - zrobione są z czegość udajacego bardzo delikatną skórę, mają piekny lekko brązowy kolor i wygladaja jak buty elfa/baletnicy - całe są zrobione z "przenikajacych" się pasków - trudno to opisać, ale zamieszczę link do zdjęć w tych butach [zdjecia znajdują się na moim dawnym blogu, którego zawiesiłam, więc nie zamieszczam tu tego linka w jakimś ukrytym celu rozreklamowania bloga, a jednynie jako "materiał pogladowy"] http://aaarabesque.blogspot.com/2011/09/domek-z-numerem-5.html
    To są na prawdę najwygodniejsze buty na świecie - uratowały moje tegoroczne wakacje nad morzem - mogłam w nich chodzić mimo obtartej pięty i pokaleczonego palca, a poza tym pasowały do każdego stroju i idealnie dopasowywały się do stopy.
    Nie bez znaczenie jest też fakt, że świetnie zatępują zwykłe sandałki [w których moja stopa wygląda okropnie] i możne w nich przechodzić niejedno lato [mam je już 2 rok] bez żadnego odparzenia czy pęcherza, które zwykle pojawiaja sie przy noszeniu zwykłych balerinek podczas ciepłej pogody ;P

    OdpowiedzUsuń
  23. Dominika K.
    dkkosciolek@gmail.com
    Moja ulubiona para butów to zdecydowanie czarne klasyczne trampki. Pasują do wszystkiego, są wygodne, ponadczasowe i mogę w nich przemierzyć pół świata ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Moją ulubioną parą butów są czarne sandałki w greckim stylu. Proste, ale za to baardzo wygodne i dlatego też tego lata często używane;)

    Obrseruję na FB
    Martyna P.
    piekarskamartyna@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Ojejku!! Pierwszy raz wygrałam w tego typu konkursie:)
    Dziękuję ślicznie!:* Czekam na maila :))

    OdpowiedzUsuń