little black dress: VOWSLOVE REVIEW


Cały czas jestem na etapie poszukiwania sukienki idealnej. Ciągle marzy mi się wielkie wydarzenie, np. bal z prawdziwego zdarzenia, na który będę mogła założyć suknię do ziemi. Najlepiej taką z odkrytymi plecami, utrzymaną w tonie minimalistycznym, ale olśniewającą. Chętnie ubrałabym wystawną kreację w długości maksi na imprezę typu wesele. Nie wypada jednak swym "blaskiem" przyćmić głównych bohaterów. Coś podejrzewam, że okazja będzie dopiero na własnym ślubie... na to przyjdzie jeszcze poczekać. Póki co zabieram się więc do poszukiwania sukienki krótszej. Mini? Myślę, że będzie w sam raz dla młodych, zgrabnych, pewnych siebie dziewcząt z figurą ala Anja Rubik. Ja zapewne do tego grona nie należę. Mam już swoje lata, parę centymetrów tu i ówdzie za dużo i za mało odwagi by przyjmować spojrzenia większości mijających mnie osób. Przydałoby się, więc coś dłuższego. Midi? Fakt, ostatnimi czasy przekonałam się do tej długości, ale zachodzi obawa, że w sukience tego typu wyglądałabym zbyt vintage. Co prawda można by próbować przełamać klasykę nowoczesnymi dodatkami, fryzurą czy makijażem... ale myślę, że byłaby to sukienka bardzo charakterystyczna i wręcz jednorazowa. Została nam, a właściwie mi, sukienka o długości przed kolano lub na wysokość kolana. Tak, to jest to. Długość kusząca, ale nie wyzywająca. Odsłaniająca to co warto pokazać, a zakrywająca to nad czym trzeba mocno popracować. Kolor, uniwersalny, ponad czasowy, klasyczny - czerń. Ok, wytyczne są, czas na przeglądanie. Propozycje VowsLove wydają się godne rozważenia. Sukienka lekko rozkloszowana, prosta, z ozdobnym wykończeniem zamiast naszyjnika, to coś dla mnie. Bardzo podoba mi się też ultra kobieca dopasowująca się do sylwetki kreacja z głębszym dekoltem. Kiedyś sobie sprawię... Ciekawa jest też propozycja nr 5, ma w sobie to coś. Doskonale prezentuje się też ta z odsłoniętymi ramionami, ale nie jestem pewna czy dobrze by na mnie wyglądała. Muszę jeszcze raz, na spokojnie sprawę przemyśleć i wybrać tą w której będę czuła się (i prezentowała) najlepiej. 
_________________________________________________________________________________

The whole time I'm at the stage of searching for the perfect dress. I still dream of a great event, for example. prom genuine, which I could wear a dress to the ground. Top this with bare backs, maintained in a minimalist vein, but brilliant. We are happy to wear sumptuous performance in a maxi length on the type of wedding party. It is not proper, however, his "brilliance" overshadow the main characters. Something I suspect it will only opportunity to own wedding ... it will have to wait. So far so get down to look for shorter dresses. Mini? I think that will be just right for the young, graceful, confident girls with a figure ala Anja Rubik. I surely this group I do not belong. I already have my years, a few inches here and there too much and too little courage to take a look most people passing me. Could use, so something longer. Midi? The fact that in recent times I got to this length, but it is feared that this type of dress will look too vintage. What the true could try to break the classics with modern accessories, hairstyle or makeup ... but I think it would be a very distinctive dress and even a one-off. We have been, and actually I dress knee-length or knee height. Yes, this is it. Length tempting, but not challenging. Revealing what is worth showing, and covering it over what you have to work hard. Color, universal, over time, the classic - black. Ok, the guidelines are, the time to browse. Proposals from http://www.vowslove.com/c_Little_Black_Dresses are interesting. Dress slightly flared, straight, with decorative trim instead of the necklace, it's something for me. I really like it ultra feminine silhouette adjusts to the creation of a deeper neckline. Once ize ... is also interesting proposal No. 5, has that something. Also looks great with bare shoulders this, but I'm not sure if it would look on me. I need more time to think over the matter calmly and choose the one in which I felt (and presented) is best.

SUKIENKI/DRESSES: 1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  by http://www.vowslove.com/

13 komentarzy:

  1. Ja przyznam szczerze, że nienawidzę sukienek, które sięgają mi za kolana, wtedy dziwnie mi się idzie. Nie wiem od czego to zależy :)

    Obserwuję od dawna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeżeli mówimy o ołówkowych to jak najbardziej rozumiem ten problem ;)
      dziękuję, miło mi :)

      Usuń
  2. przepiękne sukienki - uwielbiam czarne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajne zestawienie, choć w czarnym mi nie do twarzy

    http://youbeefashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. ta ostatnia na modelce piekna !!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Najlepsze rozwiązanie : wszystkie sukienki i dużo wspaniałych okazji by je zaprezentować;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj tak, też kusiło mnie, aby na któreś z wesel, w których uczestniczyłam, przywdziać suknię do ziemi. Nie odważyłam się jednak nigdy na to, dzięki czemu nadal rozmawiam ze wszystkimi Pannami Młodymi, u których byłam ;) A ostatnia sukienka jest przepiękna! :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie ;) Z tych samych powodów i ja nie założyłam na żadne wesele sukni do ziemi, szkoda byłoby sobie psuć relacje ;) Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Cool dresses!

    the-renaissance-of-inner-fashion.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń