29 stycznia 2015

"Elegantki"

Lubię czytać. Ostatnio mam na tę przyjemność czasu bardzo mało - ciągle jestem zawalona obowiązkami. Biegam między zakończeniem jednej ważnej sprawy, a w między czasie pracuję nad kolejną... Gdy znajdę krótką chwilę na relaks biorę do ręki książkę. Najczęściej są to trzymające w napięciu kryminały, thrillery, historie oparte na faktach czy też treści rozważające o psychice człowieka i jego zachowaniach. Przyznam że coraz częściej zdarza mi się czytać książki związane z tematyką modową. Kiedyś wydawnictwa publikowały tylko albumy okraszone ogromną ilością zdjęć, a dziś są to pozycje o wiele ciekawsze. Biografie, historia mody, poradniki. W literaturze tego typu nadal pojawiają się przepiękne fotografie, ale uwagę (znacznie większą niż wcześniej) przywiązuje się też do jakości słowa pisanego. 

Jedną z takich wartościowych książek z treścią której miałam przyjemność się zapoznać są "Elegantki" Agnieszki L. Janas. Pozycja opisująca modę ulicy lat 50-tych i 60-tych XX wieku. Nie jest to zwykły opis "trendów" przedstawionych przez autora. Nie jest to wywiad z celebrytką z tamtych lat. Jest to historia mody w której tworzeniu uczestniczyły różne kobiety (aktorka, modelka, pielęgniarka, nauczycielka czy biznes woman) opowiedziana ich "własnymi słowami". Czytając ma się wrażenie jakby słuchało się, siedzącej tuż obok, mamy, cioci czy babci. Czego dowiemy się z samej treści książki? Dzięki specjalnemu słowniczkowi będziemy wiedzieć co oznaczają często używane określenia/pojęcia np.: chanelka, New Look, baby doll; czy też nazwiska osób takich jak Twiggy. Jak kobiety w tamtych latach radziły sobie z brakiem gotowych produktów, jak samodzielnie robiło się baleriny, co można było zrobić z firanki czy pieluchy tetrowej, jak wyglądały pierwsze pokazy mody i sesje fotograficzne, jak zmieniały się trendy i sama moda. Możemy skorzystać z przygotowanej przez autorkę, chronologicznie ułożonej listy ważniejszych wydarzeń, która bezpośrednio lub pośrednio wpływała na życie prywatne i sytuację z jaką musiały mierzyć się bohaterki. Moim zdaniem jest to świetna pozycja dla osób lubiących lata 50-te i 60-te, interesujących się modą, ale też dla tych poszukujących inspiracji. 

6 komentarzy:

  1. Przeglądałam tą książkę u przyjaciółki i bardzo mi się spodobała :) Jest świetną inspiracją, chyba ją pożyczę od koleżanki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam pożyczyć, bo bardzo przyjemnie się ją czyta ;)

      Usuń
  2. ciekawy post:))
    zapraszam do mnie: http://blousforyou.blogspot.com/?view=snapshot

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa ta książka. :)

    Pozdrawiam cieplutko,
    www.diane-fashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo podoba mi się Twój blog i sposób, w jaki piszesz :)
    Zapraszam do mnie
    http://bonnifacy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. też mam chrapkę na tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń