turtleneck

Kiedyś, gdy byłam małą dziewczynką nosiłam go często. Nie z uwielbienia, ale bardziej z przymusu. To nie ja decydowałam co założę tylko mama. Mama jak to mama zawsze w pierwszej kolejności dbała o to, aby jej potomek nie zmarzł, a dopiero później brała pod uwagę lub zupełnie pomijała względy estetyczne. Gdy ta mała dziewczynka dorosła, swetry z golfem omijała szerokim łukiem. Nic by się nie zmieniło, gdyby nie moda i ładna rzecz, która zwróciła moją uwagę podczas ostatniej wizyty w lumpeksie. Czasem po dłuższym czasie przekonuję się do jakiejś rzeczy, do koloru, do konkretnego trendu. Trwa to u mnie znacznie dłużej (tak mi się przynajmniej wydaje) niż u statystycznej fashionistki, która już po wyjściu z pokazu lub jeszcze przed jego rozpoczęciem, ma na sobie najnowszy hit lansowany później przez jej koleżanki po fachu. Do noszenia golfów czy też do zmiany mojego myślenia na ich temat skłoniły mnie zdjęcia street fashion. Okazało się, że sweter tego typu może wyglądać fajnie. Uległam więc i zaopatrzyłam się w mój pierwszy od lat golf, a coś czuję, że może to nie być ostatni. 

/ płaszcz, okulary - sklep online / golf, spodnie - sh / buty - DeeZee / 

15 komentarzy:

  1. Piękny pudełkowy płaszcz o cudnym kolorze osadzony w idealnym klimacie :) Super :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja chyba nie miałam okresu "buntu na golf" i dobrze, że i Tobie minął:).
    I golf i płaszcz super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też się cieszę, że już mi przeszło, bo golfy grzeją i fajnie wyglądają ;)

      Usuń
  3. Chyba już Cię widziałam w bardzo podobnej stylizacji :D tak coś mi się kojarzy hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że podobnej kolorystycznie, bo lubię takie połączenia, ale golfu nie było jeszcze ;)

      Usuń
  4. fajne kolory golfu i plaszcza,swietnie razem sie komponuja!

    OdpowiedzUsuń
  5. ten golf - TAK, ten płaszcz - TAK, całość - baaaardzo taaaak <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;D bardzo mi miło, że się podoba :) dziękuję ;*

      Usuń