08 października 2015

little pretty things


| sweter - C&A | spodnie - Terranova | torebka - Paulina Schaedel | buty - Primark |

Wiem, wiem my tu ciągle o ubraniach i zakupach... Musze Was zmartwić, tym razem nie będzie inaczej. Zauważyłam, że moje podejście do zakupów ciągle się zmienia. Uświadomiłam sobie, że dopiero jako licealistka zaczęłam zwracać większą uwagę na modę. W tym czasie dostawało się od rodziców większe kieszonkowe, bo do szkoły na drugi koniec miasta trzeba było docierać samodzielnie. Należało mieć pieniądze na bilet i posiłek. Z racji tego, że z ówczesnymi znajomymi zawsze robiliśmy składkę na przekąski, trochę tej "wolnej" kasy zostawało. Wydawało się ją na przypadkowe ubrania, potrzebne w danej chwili. Urodziny koleżanki w sobotę - nowa "imprezowa" bluzka. Gorzej zrobiło się gdy poszłam do pracy, gdzieś na początku studiów. Co tygodniowa pensja sprawiała, że nie miałam kontroli nad wydatkami. To co zarobiłam przez cały tydzień, w niedziele zamieniało się w stertę "modnych" ubrań, które szybko się nudziły, krótko służyły i zagracały szafę. Jakiś czas później przełamałam się do zakupów w second-hand-ach i tu pojawił się poważny problem. Nagle wszystko było potrzebne. Kupowałam ogromne ilości ubrań w których, jak się szybko okazywało, wcale nie nosiłam. Kupowałam, bo były względnie tanie. Wtedy pojawił się dodatkowy problem. Okazało się, że mimo wypełnionej po brzegi szafy, nadal nie miałam co na siebie włożyć. Ilość rzeczy w twojej szafie nie sprawi, że łatwiej będzie Ci się ubrać. Dopiero od niedawna staram się dokładnie analizować co trafia do mojej "garderoby". Tworzę listy zakupów. Podczas wyjścia do second-hand-u, galerii handlowej czy buszowania po sklepach online staram się zwracać uwagę na pozycję z listy, a inne rzeczy omijać. Kilkukrotnie zastanawiam się z czym będę nosić rzecz, którą chcę kupić. Czy oby na pewno nie mam takiej samej lub podobnej rzeczy w szafie? Czy nie jest to jeden z tych fasonów ubrań, który jakiś czas temu z szafy "wyrzuciłam" stwierdzając, że nie wyglądam w nim korzystnie? Czy materiał z którego dane ubranie/rzecz jest wykonana dobrze mi posłuży, sprawi, że sweter będzie mnie ogrzewał w chłodne dni? Ostatnie i chyba najważniejsze pytanie, czy tego potrzebuję? Oczywiście czasem zdarza mi się kupić coś pod wpływem impulsu. Ważne, że na dzień dzisiejszy staram się kupować ubrania z lepszych materiałów, dobrej jakości, ubrania w których będę czuła się dobrze, będą pasować do zawartości mojej szafy i stylu życia jaki prowadzę. Stawiam nie na ilość lecz na jakość. Pięknych rzeczy jest tak wiele, a nie możemy mieć wszystkiego. Warto wybierać to co będzie pasowało do nas, to w czym będziemy się dobrze czuć, to czego będziemy używać.  

13 komentarzy:

  1. chociaż czasem takie torebki są niepraktyczne to bardzo, bardzo mi się podobają !
    świetny kolor !
    zapraszam do mnie hivivien.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak :) Takie małe torebki są praktyczne podczas np. spaceru czy wyjścia w weekend ze znajomymi. W sytuacji, w której wystarczy nam telefon, klucze i kilka innych drobiazgów ;)

      Usuń
  2. Pięknie wyglądasz ! :) Jakość a nie ilość masz racje Kalinko ! :) Warto dopasować się do tego co nam pasuje a nie to co inni noszą.. bo modne bo takie i owakie.. głupiutkie kobietki mają przeważnie z tym problem.. założą coś na siłę mimo że nie czują się w tym dobrze.. a Ty taka nie jesteś i chwała Ci za to !!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;* Każdy nosi to co lubi ;)

      Usuń
  3. Śliczna Mikala :)

    OdpowiedzUsuń
  4. The bag is so cute. I love the color.

    OdpowiedzUsuń