O'Herbal | Vis Plantis

Dziś coś czego dawno na blogu nie było... recenzja nowości kosmetycznych. Od jakiegoś czasu zwracam większą uwagę na to co kupuję. Staram się, aby wybierane przeze mnie produkty były wartościowe. Mowa tu o wszystkim, ubraniach, kosmetykach czy jedzeniu. Do eksperta mi bardzo, bardzo, bardzo daleko, ale się uczę. Ucieszyło mnie więc, że Elfa-Pharm jest producentem kosmetyków tworzonych na bazie naturalnych składników. Jedną z ich bardziej rozpoznawalnych linii kosmetyków jest marka Green Pharmacy, którą osobiście bardzo lubię i z której produkty często kupuję. Tym bardziej byłam ciekawa nowych linii, Vis Plantis i O'Herbal, z którymi do tej pory moja skóra styczności nie miała. Do testowania otrzymałam: szampon i odżywkę z wzmacniającą włosy, peeling enzymatyczny do twarzy, peeling nawilżający do ciała, balsam do rąk oraz nawilżający balsam do ciała. Co mogę Wam powiedzieć na ich temat po kilku użyciach? Zapraszam do czytania. 

Opis producenta: Delikatnie oczyszcza, pielęgnuje i wzmacnia włosy. Receptura szamponu nie zawiera SLES, SLS, silikonów, barwników. Dodatkowo zawiera ekstrakt z palmy sabalowej i witaminę PP.

Moja opinia: Już po pierwszym myciu czuć, że włosy są oczyszczone (ja zawsze myję dwa razy) i gładsze. Według mnie szampon słabo się pieni, przez co staje się mało wydajny - trzeba użyć dwa razy więcej produktu. Nie do końca odpowiada mi jego zapach, czuć ziołowy skład szamponu. Jestem jednak w stanie przyzwyczaić się do niego, po chwili przestając go w ogóle czuć (szybko wietrzeje). Ogromnym plusem szamponu jest jego skuteczność. Ostatnio borykam się ze sporym problemem nadmiernego wypadania włosów. Po zaledwie 3 użyciach widzę sporą różnicę. Znacznie mniej włosów pozostaje w moich dłoniach, są wyraźnie mocniejsze. Mała wersja produktu idealnie nadaje się np. na wakacyjny wyjazd. 

Cena: 4,99 zł (75 ml)

Czy kupiłabym go ponownie: Może

Opis producenta: Nadaje włosom wytrzymałości i sprężystości, ułatwia rozczesywanie. Receptura odżywki nie zawiera silikonów, barwników. Dodatkowo zawiera: ekstrakt z palmy sabalowej, kwas mlekowy i witaminę PP.

Moja opinia: Podobnie jak w przypadku szamponu produkt w wersji mini. Idealny do zabrania ze sobą w podróż. Zapach odżywki jest delikatniejszy, niż w przypadku szamponu. Podoba mi się znacznie bardziej. Lepsza jest też wydajność produktu. Wystarczy standardowa (w moim przypadku) ilość (wielkości orzecha laskowego) wylana na dłoń. Odżywka jest lekka, co jest dla mnie szczególnie ważne, gdyż moje włosy szybko się przetłuszczają. Dobrze nawilża i wzmacnia włosy. Dzięki niej (oraz szamponowi) mniej włosów tracę podczas mycia. Nie mam większego problemu z rozczesywaniem włosów po jej użyciu. 

Cena: 4,99 zł (75 ml)

Czy kupiłabym go ponownie: Tak


Opis producenta: Oczyszcza, złuszcza, usuwa nadmiar zrogowaciałego naskórka, pobudza odnowę. Dzięki temu skóra łatwo przyswaja substancje aktywne i skutecznie z nich korzysta. Intensywnie nawilża, wygładza drobne nierówności. Ujednolica i rozjaśnia koloryt. Zapobiega tworzeniu zaskórników, zwęża pory. Poprawia efekt nakładanego makijażu. Cera jest świeża, gładka, elastyczna, rozświetlona i aksamitna. 

Moja opinia: Przyznam szczerze, że pierwszy raz używałam tego typu produktu. Zawsze ich unikałam w obawie przed podrażnieniem mojej i tak wrażliwej skóry twarzy. Po użyciu peelingu enzymatycznego Helix Vital Care pozytywnie się zaskoczyłam. Peeling jest bardzo delikatny, drobno ziarnisty. Ma przyjemny zapach. Jest wydajny, mała ilość wystarczyła do pokrycia całej twarzy. Moja twarz była oczyszczona, nawilżona, gładka. Po nałożeniu kremu widać było rozświetloną, świeżą, aksamitną cerę. Jestem pewna, że zostanie ze mną na dłużej.

Cena: 12,99 zł (75 ml)

Czy kupiłabym go ponownie: Zdecydowanie Tak

Opis producenta: Ekologiczne piękno z natury. Doskonały efekt ścierania i tolerancja. Kremowa, bogata, aromatyczna formuła. Dobre nawilżenie. Już po pierwszym użyciu skóra jest oczyszczona, gotowa na przyjęcie substancji  aktywnych i skutecznie z nich korzysta. Jest satynowo gładka, świeża, miękka i rozświetlona. Pory są odblokowane, co chroni przed powstaniem niedoskonałości i zaskórników. 

Moja opinia: Co jako pierwsze rzuciło mi się w oczy, a raczej poczuł to nos to śliczny delikatny zapach. Bardzo podoba mi się to, że peeling, jest drobnoziarnisty i ma kremową konsystencje. Trzeba go jednak sporo zużyć podczas jednego "zabiegu". Świetnie oczyszcza skórę. Po jego zastosowaniu moja skóra była miękka i widocznie nawilżona, tak naprawdę nie potrzebowałam już balsamu. 

Cena: 14,99 zł (200 ml)

Czy kupiłabym go ponownie: Zdecydowanie Tak    

Opis producenta: Pełny naturalnych składników. Odmładza, regeneruje, nawilża, koi. Wzmacnia płytki paznokci. Łagodzi podrażnienia. Buduje warstwę ochronną. Skóra jest gładka i miękka. Dłonie i paznokcie zadbane i wypielęgnowane. 

Moja opinia: Duże, wygodne w dozowaniu (pompka) opakowanie. Piękny zapach. Przyjemna kremowa konsystencja. Wydajny, jedno naciśnięcie pompki to nawet zbyt dużo produktu, aby posmarować całe dłonie i paznokcie. Szybko się wchłania. Nawilża skórę. Po jego zastosowaniu dłonie są gładkie i odżywione. Czy regeneruje i koi nie jestem w stanie powiedzieć, bo skóra moich dłoni nie była podrażniona.

Cena: 14,99 zł (300 ml)

Czy kupiłabym go ponownie: Może

Opis producenta: Receptura balsamu jest nierozłącznie związana z naturą. Najważniejsze w niej są cenne składniki naturalnego pochodzenia, które wspierają zdrowy wygląd skóry. Balsam pielęgnuje skórę i chroni przed wysuszeniem, nadaje jej miękkości i elastyczności. 

Moja opinia: Przyjemny delikatny zapach aloesu. Duże 0,5 l (coś czuję, że starczy mi na całą zimę) opakowanie z wygodną w dozowaniu pompką. Wydajny. Jedno naciśnięcie pompki wystarcza mi na posmarowanie całego ciała. Lekka, kremowa konsystencja. Świetnie nawilża skórę. Błyskawicznie się wchłania. Zaczynam nakładanie produktu od nóg i minute lub dwie później, gdy kończę aplikację balsamu, mogę bez najmniejszego problemu założyć spodnie, bo produkt już się wchłonął. Mój ulubiony balsam.

Cena: 22,49 zł (500 ml)

Czy kupiłabym go ponownie: Zdecydowanie Tak!

Zdjęcia, obróbka: Kalina

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz