falbanki

Znacie to uczucie, kiedy jesteście przekonani, że "to nie dla mnie", a potem chętnie się w owej rzeczy nosicie? Myślę, że dziewczyny zafiksowane na modę doskonale wiedzą o czym mowa. Widzisz w gazecie czy internecie fashionistke w błyszczących butach myślisz "nieeee", po czym parę, daj my na to tygodni później (sytuacja musi się rozwinąć i odpowiednia liczba bodźców musi dać do zrozumienia twojej głowie, że to jest hot) sama chętnie w owych złotych butach paradujesz. Tak, tak. Ostatnio chowając się w domu przed tropikalnym wręcz upałem oglądałam jeden z tych programów naukowych, których nie potrafię wyłączyć. Mając przeczucie, że się czegoś nowego nauczę. Dowiedziałam się, że rzecz w tym, że nasz mózg lubi małpować. Dosłownie tak sprawa została nazwana przez eksperta. Widzimy, że dana rzecz się podoba, inni ją noszą, a my chcąc przynależeć do środowiska i być "lubianym" małpujemy. Hmm... Tak, to odpowiedź na wiele nie do końca przeze mnie zrozumiałych zjawisk widywanych na ulicach. Rozważam owe zagadnienie w temacie mody dla ścisłości. Wiedziałam to i przed obejrzeniem telewizyjnej paplaniny zeszłego popołudnia. Wystarczy popatrzeć na osoby w wieku nastoletnim i wszystko staje się jasne. Dobra, dobra, ale ja nastolatką, już od wielu lat nie jestem, i większość blogerek modowych również, więc o co chodzi? Moi drodzy sprawa jest prosta chodzi o modę, a konkretnie o trendy. Jedni łapią wszystko w lot, a inny - czytaj ja, przekonują się dłuższy czas. Sprawa zaczyna być już nieświeża, na radarze pojawiają się inne obiecujące propozycje projektantów, wszyscy zajmują się wdrażaniem nowych pomysłów w swój styl, a ja wtedy postanawiam spróbować. Oswajam się i zakochuję. Uświadamiając sobie, że doskonale to do mnie pasuje. Zadaje sobie później (właściwie za każdym razem) to samo pytanie. Dlaczego czekałaś tak długo? Podobało Ci się od samego początku. Gdy zobaczyłaś to po raz pierwszy kiełkowała sympatia, ale ten związek został odrzucony. Po czym gdy świat przestaje interesować się twoim, jak się później okazuje, ulubieńcem ty go przygarniasz. Może to własnie kluczowa kwestia? W końcu każdy z nas chce podkreślać swoją indywidualność, a nie wyglądać jak wszyscy. Także tego... Do następnego!

| bluzka, jeansy - Zara | okulary, pasek - sklep online | buty - DeeZee | torebka - Paulina Schaedel |

Zdjęcia: Kellys Vision | Postprodukcja: Kalina

5 komentarzy:

  1. Oj mam bardzo podobnie czasem jak pies do jeża podchodzę...potrzebuje więcej czasu na oswojenie.Stylizacja cudna pięknie Ci w bieli .Pozdrawiam serdecznie.Beassima

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślicznie dziękuję :) Pozdrawiam !

      Usuń
  2. Mam tą samą koszulę jest rewelacyjna a baletki śliczniutkie Mój Blog

    OdpowiedzUsuń